Naszą cywilizację opanowuje bylejakość jedzenia. Nie ma się czemu dziwić, biorąc pod uwagę zwyczaje żywieniowe niektórych z nas. Płaczemy nad przybywającymi kilogramami, a czy zadajemy sobie choć trochę trudu, by powiązać to z dietą?  Niezdrowe jedzenie jest wszędzie, ale pojawiają się też wobec niego różne alternatywy. 

Fast foody, truck foody i moda na zdrowie odżywianie

Budy z fast foodami mnożą się jak grzyby po deszczu i serwują śmieciowe jedzenie. My z kolei płacimy niemałe pieniądze za chwilowe oszukanie głodu. Myślimy, że to przecież nic złego, bo raz na czas można sobie pozwolić na coś takiego i na pewno nie jest to przyczyną problemów ze zdrowiem. Szkoda, że tych razów robi się coraz więcej… Ale zaraz, wcale nie musi tak być! Od niedawna w dużych miastach organizowane są weekendowe zjazdy miłośników food trucków czyli budek na kółkach z autorską kuchnią. Organizatorzy chcą nimi udowodnić, że fast food nie musi kojarzyć się z tym, co niezdrowe, tłuste i smakujące wszędzie tak samo. Wśród ich oferty znajdują się unikatowe dania, których wcale nie je się „na raz”. Zdrowa żywność przeciera sobie szlak i pojawia się w miejscach najmniej spodziewanych.

Domowe jedzenie a dania instant

Niestety, często do zjedzenia czegoś wartościowego nie dochodzi – jest mnóstwo innych spraw do załatwienia, więc oczywiście kończy się na kupnie gotowego jedzenia lub dań instant. Jutro z pewnością znajdzie się trochę czasu na gotowanie w domu. I tak to się kołem toczy. Wydawać by się mogło, że na porządny posiłek trzeba sobie zasłużyć, ale przede wszystkim mieć czas. Dużo czasu. Ziemniaki gotują się pół godziny, mięso należy wcześniej przygotować w odpowiedni sposób. Do tego najlepiej zrobić jeszcze jakąś surówkę. Pół dnia roboty. 

Prosto znaczy smacznie

Jeśli nie próbowaliście nigdy ugotować makaronu lub kaszy, dodać do tego warzyw, to nie dziw, że nie wiecie, jakie to proste i…przyjemne. Nie trzeba być zawodowym kucharzem, żeby przyrządzić smaczny posiłek i mieć z tego satysfakcję. Zdrowa żywność jest w zasięgu ręki każdego z nas, Co się zaś tyczy drugiego śniadania, gdy nie ma czasu na zrobienie kanapki, znacznie łatwiej spakować jabłko, pokrojoną marchewkę, arbuza czy ogórka albo jogurt. Na podwieczorek z kolei smaczniej, zdrowiej i jakże milej będzie zjeść naleśniki z łyżką śmietany, posypane borówkami czy malinami, posmarowane dżemem lub miodem. Brzmi smacznie, prawda?